Marzenia i cele które motywują mnie do działania

Wiele lat temu jako nastolatek słyszałem, że marzenia i cele, które mamy wpływają w znaczny sposób na nasze życie, a wręcz je determinują. Usłyszałem wtedy: "To, że jesteś w tej szkole, masz takich przyjaciół, jesteś takim człowiekiem jest efektem twoich myśli, chęci i podjętych decyzji w przeszłości. Nie ważne czy to były dobre czy złe rzeczy - one się urzeczywistniają, jednak dopiero po jakimś czasie."

Wtedy tego jeszcze do końca nie rozumiałem, ale kilka lat później, oglądnąłem film Sekret który objaśnił dokładnie na czym polega to prawo, zwane prawem przyciągania. Oczywiście nie od razu byłem jego fanem, a nawet trochę wątpiłem, że tak ogromne znaczenie w naszym życiu mają nasze cele i myśli. Pomyślałem jednak: a jeśli tak jest.. ?
Zawsze lubiłem marzyć więc co mi szkodziło spróbować spisać swoje cele. Najwyżej nic się nie wydarzy pomyślałem, a przecież nic mnie to nie kosztuje - tak więc zrobiłem.

Moja pierwsza lista celów i tego czego naprawdę pragnę w życiu była dość, krótka i mało precyzyjna. Zawierała takie marzenia jak: piękny, duży dom, sportowy samochód, wspaniałe wycieczki, dużo pieniędzy na koncie, ładną i mądrą dziewczynę, dobrą pracę itp.
Dziś czytając tą listę na mojej twarzy pojawia się uśmiech, ponieważ teraz wiem, że nie miała prawa się wypełnić, ponieważ jej nie sprecyzowałem. Dzisiaj już wiem jak ustalać swoje cele by się spełniały w taki sposób jak ja chcę i przekazuję tą wiedzę swoim liderom :)

W 2007 roku, gdy poszedłem na studia, pierwszy raz spisałem dokładną listę celów. Zawarte na niej były już dokładniejsze informacje. Zawarłem w niej wtedy kilka rzeczy:
- mieć własną firmę, z własną nazwą.
- pojechać na 2 tygodniową wycieczkę zagraniczną
- mieć własne mieszkanie w Krakowie blisko centrum, gdzie mieszkałbym z dziewczyną
- zarabiać ponad 3 tyś zł miesięcznie
- kupić sobie samochód
- zdobyć licencjat na studiach
- być bardziej pewnym siebie i mniej wstydzić się siebie i tego co chcę mieć w życiu

Te cele miały już daty realizacji, mieszkanie było wybrane i nawet miałem pierwszy projekt jak zostanie urządzone jednak nie było pieniędzy :(.
Niestety większość z tych celów nie zrealizowała się w czasie, który sobie założyłem. Trochę mnie to zdemotywowało, bo miało być już tak pięknie. Na chwilę zaprzestałem więc czytania i przyglądania się swoim celom.

W 2008 roku udało mi się pojechać na swoją pierwszą daleką wycieczkę zagraniczną - 3 tygodnie w Barcelonie. Mogłem sobie na nią pozwolić dzięki zarobionym pieniądzom. Nadal jednak nie wierzyłem w realizowanie się celów (szczerze nawet o tym zapomniałem). Gdy niedługo po powrocie poznałem swoją dziewczynę nadal nie wiedziałem co dalej chcę robić w życiu i nie widziałem, że cele zaczynają sie realizować.

Dopiero gdy w maju 2009 wprowadziłem się do swojego mieszkania w Krakowie - stwierdziłem, że cele naprawdę są ważne i dostajemy zawsze to czego chcemy o ile chcemy tego z całego serca :)

Dzisiaj piszę ten tekst czekając na moją dziewczynę, aż wróci do domu. Trochę już późno co prawda bo 2:00, ale jakoś mnie wena wzięła :) Do tego posiadam swoją firmę, we wrześniu mam obronę pracy licencjackiej, nie boję się rozmów z ludźmi, ani swoich  poglądów. Czy to przypadek ?

Fakt większość tych celów spełniła się nieco później niż zakładałem, bo mieszkanie np. o cały rok, a samochód jeszcze się nie zrealizował - ale już niedługo :)

Co teraz motywuje mnie do dalszej pracy ?
Oto niektóre z moich celów długoterminowych (w czasie dokonanym, czyli tak jak powinno się je zapisywać):

1. Powiększyłem stronę internetową o 100 kolejnych wpisów - 20.12.2010r
2. Zainwestowałem 10.000 zł na GPW - 28.02.2011
3. Wydałem własny informator biznesowy - 24.03.2011
4. Stworzyłem grupę 15% za granicą - 30.06.2011
5. Pomogłem 5 osobom w mojej grupie osiągnąć poziom menedżera (21%) - 31.12.2011
6. Jestem organizatorem i mówcą na seminarium dla 500 osób - przyszłych liderów - 17.11.2012,
7. Mówię biegle w języku angielskim 31.12.2012

Celów jest znacznie więcej. Są tak dalekosiężne jak własny dom, czy jacht oraz tak przyziemne i krótkoterminowe jak kupienie nowego łóżka do domu.

Moim największym i zarazem najtrudniejszym do spełnienia się marzeniem jest Lot w kosmos, chciałbym zobaczyć ziemię z orbity - mam nadzieję, że się ono zrealizuje :)